poniedziałek, 16 lutego 2015

Ten blog w czymś Ci pomógł? Rozbawił? Zaciekawił? Oceń go, proszę :-)

Kochani, 13 lutego minął rok tego Bloga.

Dla mnie to przygoda i miejsce do dzielenia się przemyśleniami, pomysłami, przepisami a czasem i wątpliwościami :-)

Napiszcie proszę, co się Wam podobało, co niekoniecznie. Z czego skorzystaliście bardzo, a z czego
nieco mniej. No i najważniejsze - czy mam kontynuować kolejny rok???? blog tylko dla pisania nie ma sensu i bez Was on po prostu nie istnieje :-)

Będę wdzięczna za każdą opinię :-)


A statystyki są takie:

1 rok
111 postów
Blisko 68 tysięcy wyświetleń
prawie 400 komentarzy
2 nagrody Liebster Awards

:-) :-) :-)

Ogromne buziaki

Ania

6 komentarzy:

  1. Pani Aniu! Prosze nawet nie myśleć o zaprzestaniu prowadzenia bloga:) Jestem jego stałym gościem:) Odkąd dowiedziałam sie o Metodzie Równowagi,moje życie zmieniło sie na lepsze.Schudłam(przy niedoczynnosci tarczycy),jem smacznie,nie głoduję,mam wiecej energii.Blog to mnóstwo inspiracji,a także motywacji w chwilach kryzysu:) Uwielbiam go,a Pani serdecznie dziekuję! Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam tu przypadkowo kilka tygodni temu i od tej pory zaglądam codziennie w oczekiwaniu na nowe wpisy. Starsze przeczytałam niemal jednym ciągiem i natychmiast zamówiłam książki, żeby wiedzieć więcej. Nie tylko tracę na wadze, ale ogólnie czuję się lepiej. A to dopiero kilka tygodni!
    Nie rozumiem, skąd bierze się niewielka popularność bloga? Od wczoraj jeden wpis, mój pewnie będzie dopiero drugi. Zaglądam na inne blogi, prowadzone na dużo niższym - moim zdaniem - poziomie i zadziwia mnie ilość "zachwyconych" komentarzy. Czyżby to, co powierzchowne i czasami wręcz byle jakie było bardziej pociągające? Smutne...
    Pani Aniu, dziękuję za bloga i pozdrawiam. Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również jestem stała czytelniczką tego bloga.
    Śledzę każdy wpis a w szczególności sukcesy Tomka:))
    Wykorzystuję przepisy i jem wg. Metody Równowagi Metabolicznej i schudłam już 15 kg.
    Zaczęłam ćwiczyć i teraz nie wyobrażam sobie zeby ten blog przestał istnieć.
    Dziekuję Pani Anno i proszę pisać dalej.
    Prosżę dalej nas inspirować kolejnymi przepisami i ciekawostkami zdrowotnymi w kuchni i w życiu.
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również uwielbiam Pani bloga. Odkryłam go jakieś 3 tygodnie temu i przeczytałam jednym tchem. Wypróbowałam już kilka zamieszczonych tutaj przepisów i na pewno jeszcze niejeden wykorzystam. No i powoli przymierzam się do metody równowagi (trochę tylko się boję, bo jestem aktualnie na diecie i zastanawiam się, czy przejście na mniej restrykcyjną metodę równowagi bez wcześniejszej stabilizacji nie spowoduje zachwiania metabolizmu, gdy wprowadzę 3 zamiast jednego posiłku z węglowodanami). Prędzej, czy później jednak na pewno zainspirowana Pani blogiem przejdę na tę metodę. Dlatego proszę nie rezygnować i dalej wspierać rzesze wiernych (i tych dawnych i zupełnie świeżutkich) zwolenników swojej metody.
    K.

    OdpowiedzUsuń
  5. To już rok??? No faktycznie, zgadza się, super wpisy, bardzo fajne potraktowanie tematu odchudzania, bardzo realistyczne i bez zadęcia - superrr! Podobają mi się też przepisy, niektóre też biore z fejsa klubu równowagi, fajne dowcipy i lekkie (ale jakoś prawdziwe) podejście do tematu. No i historie odchudzonych osób - bardzo fajne. Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszego roczku, proszę o następne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Aniu, czytam Pani bloga od prawie początku. Podoba mi się: 1.że Pani traktuje czytelników jak ludzi i nic nie zakazuje, 2.przepisy, a szczególnie na terrine z łososia i zupy przecierowe - to u mnie hit, 3.że ma Pani poczucie humoru i dystans, ale nie lekceważenie, 4. że się z Pani taka fajna laska zrobiła zamiast smutnego pulchnego pudelka (przepraszam!) jak na pierwszym zdjęciu rok temu. Dziękuję ;-) <3

    OdpowiedzUsuń