wtorek, 16 grudnia 2014

Jak schudnąć, gdy coś za Tobą ciągle chodzi?

Źródło: Internet

Staramy się, równoważymy się, zmieniamy nawyki… a tu bach! Nagle różne niezdrowe i niezrównoważone rzeczy zaczynają za nami chodzić. Czy to własny organizm robi nam krecią robotę???

Chodzi za mną coś słodkiego… Chodzi za mną tłusty bigos… Chodzi za mną czekolada….  

Chodzi i nie ma rady, nie da się odpędzić! Chyba każdemu czasami się zdarza takie „prześladowanie”. Co prawda nie widujemy tych śledzi czy garnków z bigosem podążających  za przechodniami, ale świat takich zachcianek nie jest przez to mniej realny. Jest wręcz namolny. Oczywiście, jeżeli regularnie i nieodmiennie jest to wielki tort z dużą ilością kremu albo pieczona kaczka z kluseczkami pływającymi w tłuszczu, można podejrzewać, że jesteś po prostu łakomczuchem. Lepiej jednak takim zachciankom się przyjrzeć i potraktować je poważnie, bo mogą świadczyć o niebezpiecznych niedoborach w naszym pożywieniu. Ale nie musimy ulegać podszeptom organizmu, który nam podsuwa jako uzupełnienie braków niezdrowe pokarmy. Możemy mieć własne pomysły, aby pozbyć się niechcianego „cosia”.

Gdy chodzi za Tobą czekolada – zapewne brakuje Ci magnezu. Magnez, „minerał relaksu”, jest  odpowiedzialny za około 300 reakcji biochemicznych w naszym organizmie, m.in. za relaks, rozluźnienie, wyciszenie. Och, jak bardzo potrzebne nam, zabieganym i zestresowanym ludkom współczesnej cywilizacji. W czekoladzie magnez pochodzi z ziarna kakaowca, więc czym ciemniejsza będzie czekolada, tym więcej magnezu przyswoisz. Jeśli jednak chodzi za Tobą cała tabliczka albo dwie, lepiej sięgnij po inne bogate źródła tego pierwiastka: ciemnozielone warzywa, nasiona, orzechy, ryby, fasolę, morele, banany, figi.

Gdy chodzą za Tobą słodkie przekąski – brakuje Ci chromu, węgla, fosforu, siarki lub masz niski poziom tryptofanu. Tu jest nieco trudniej - pragnienie potraw z wysoką zawartością cukru jest trudne do „zdiagnozowania”, bo braki mogą tu być różnorodne i w co najmniej kilku kombinacjach. Chrom pomaga w regulacji poziomu cukru we krwi, węgiel wchodzi w skład wszystkich naszych tkanek (a jest to też jeden ze składników cukru), fosfor m.in. bierze udział w procesach metabolicznych, jest budulcem mięśni i mózgu, siarka pomaga usunąć toksyny, a tryptofan jest  regulatorem serotoniny wpływającej na nasz nastrój. Dlatego najlepszym sposobem na pozbycie się zachcianek na cukier jest takie zbilansowanie całej diety, aby zapewniła wszelkie potrzebne składniki. Niemniej jednak podpowiadam, w których zdrowszych niż batoniki i ciastka pokarmach znajdziesz te składniki. Fosfor – w rybach, mięsie, drobiu, jajkach, orzechach, pełnym ziarnie; chrom – w mięsie, skorupiakach, rybach, jajach, pełnoziarnistych produktach zbożowe, orzechach, daktylach, gruszkach, pomidorach;  siarkę – w mięsie, orzechach, mleku i przetworach mlecznych, roślinach strączkowych; węgiel – w słodkich owocach,  ziarnach, chlebie, żółtkach jaj, oliwie, mleku, serach, mięsie; tryptofan – w żółtkach jaj, orzechach, nasionach, roślinach strączkowych, kiełkach nasion, drobiu, drożdżach piwowarskich.

Gdy chodzi za Tobą biały makaron i białe pieczywo (czyli rafinowane węglowodany) – zapewne brak Ci azotu. Związki azotowe są istotnym składnikiem m.in.  białek, a ich niedobór może prowadzić do niedożywienia. Szczególnie bogate w azot są żółte, pomarańczowe lub zielone owoce i warzywa, orzechy, ryż, płatki owsiane, czekolada oraz żywność bogata w białko, a także napary z suszonej pokrzywy i szałwii.

Gdy chodzą za Tobą oleiste i tłuste pokarmy – zapewne brakuje Ci wapnia, podstawowego budulca kości, zębów, odpowiedzialnego za pracę mięśni, układu nerwowego i reakcji obronnych organizmu. Dobrym źródłem wapnia są mleko i jego przetwory, rzepa, brokuły, fasola, ryby morskie, warzywa liściaste i suszone owoce.

Gdy chodzą za tobą słone przekąski – zapewne brakuje Ci chloru lub krzemu. Spróbuj jadać więcej ryb, orzechów i nasion. 

Jak zauważyłaś, właściwie większości zachcianek można się pozbyć, jedząc jajka, orzechy, nasiona, płatki, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, mięso i morskie ryby. Dla przypomnienia tylko zauważę, że te pokarmy są podstawą większości potraw zalecanych w Metodzie Równowagi. A więc nie musisz już się tak bardzo obawiać niechcianego towarzystwa, konsekwentnie żyj w Równowadze, a z czasem wszystkie nieproszone „cosie”, które za Tobą chodzą, opuszczą Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz