piątek, 14 listopada 2014

Co przechowywać w lodówce a czego nie? Praktyczny przewodnik

Źródło: Internet
Sporo było ostatnio tematów do przemyśleń, więc dla równowagi (sic!) dziś coś bardzo praktycznego. Co przechowywać w lodówce a czego nie?


Pomyśl chwilę, na podstawie jakich wskazówek chowasz niektóre produkty do lodówki, a inne pozostawiasz poza nią – w szafkach, na blacie, w koszyczku na stole? Często jest to przyzwyczajenie, które wyniosłaś z domu – tak robiła Twoja mama, babcia, siostra. Często też decydują o tym  „warunki lokalowe” i wygoda w Twojej kuchni – mała lodówka, duża lodówka, dużo miejsca na stole, za mało szafek w kuchni itp. Albo po prostu Twój sposób bycia: co lubisz mieć pod ręką i na widoku, a co zaburza Twoje poczucie estetyki.
 
W tej dziedzinie dobrze jednak mieć też jakieś wsparcie „naukowe” – może się okazać, że intuicja i przyzwyczajenie Cię nie zawiodły, ale może też się zdarzyć, że zechcesz zrewidować swoje zwyczaje.
 
Produkty tak oczywiste, jak mięso, wędliny, świeże ryby, mrożonki i lody trzymamy zgodnie z przyzwyczajeniami – w chłodziarce lub w zamrażarce. Ale co z warzywami, owocami i innymi rzeczami? Zanim po następnych zakupach odruchowo zapakujesz je w swoje stałe miejsca, przeczytaj ten tekst. Pomoże Ci zachować ich świeżość i walory smakowe w maksymalnym stopniu.

Chowamy do lodówki:
•    marchew, pietruszkę, seler – niska temperatura spowalnia ich proces starzenia,
•    sałatę i seler naciowy – luzem, bez folii, aby był dostęp powietrza, gdyż w przeciwnym razie azotany znajdujące się w tych warzywach przekształcą się w szkodliwe azotyny,
•    owoce jagodowe, tj. truskawki, maliny, jagody, borówki, jeżyny itp. jako owoce nietrwałe wymagają niższej temperatury,
•    wiśnie, winogrona, śliwki, czereśnie – to owoce z naszej strefy klimatycznej, dlatego po zerwaniu wolą temperaturę niższą niż ta, w jakiej dojrzewały latem,
•    kiwi – jako jedyne z egzotycznych owoców lubią „chłodniejszy klimat”,
•    pokrojone warzywa i owoce, aby do ich miąższu nie dostały się drobnoustroje
•    otwarte przetwory warzywne, aby zminimalizować rozwój bakterii,
•    jajka, gdyż niska temperatura zapobiega wyparowywaniu wody, przez co jajka dłużej zachowują trwałość, smak i walory odżywcze,
•    surowe grzyby, aby nie spleśniały,
•    olej lniany – tylko lniany! , inne oleje trzymamy poza lodówką, w ciemnym, chłodnym miejscu,
•    otwarte konserwy, aby nie dostały się do nich bakterie.
 
Nie chowaj do lodówki:•    owoców egzotycznych, tj. ananas, arbuz, mango, banany, awokado, cytrusy. Przechowywane w lodówce szybciej się psują i są mniej smaczne. Wyjątek stanowią kiwi,•    cebuli i czosnku, gdyż lubią mieć swobodny dostęp do powietrza. Dobrze jest trzymać je w chłodniejszym miejscu,  np. w dolnej szafce, ale nie w lodówce,
•    pomidorów i ogórków – najlepiej trzymaj je bez folii, na kuchennym blacie w jakiejś ładnej miseczce,  w lodówce bowiem zbyt szybko się psują,
•    ziemniaków –  wiem, ze niewiele osób tak robi, ale sama do nich należałam. A teraz już wiem, dlaczego lepiej to zmienić. Wcześniej brakowało mi dobrego powodu (oczywiście poza „bo nikt tak nie robi”, ale to mało przydatny argument :-). Teraz  już wiem: skrobia występująca w ziemniakach pod wpływem niskiej temperatury zamienia się w cukry proste, przez co są one słodsze i podczas gotowania szybko ciemnieją,
•    pieczywa, które w chłodzie szybciej czerstwieje. Najlepiej przechowywać je w drewnianych chlebakach,
•    miodu – w zbyt niskiej temperaturze krystalizuje się,
•    kawy – wilgotnieje w niskiej temperaturze,
•    olejów – (poza lnianym)  gdyż kwasy tłuszczowe szybko się utleniają. Oleje powinny stać w ciemnym miejscu,
•    konserw, ale tylko do momentu otwarcia. Później przechowuj je w lodówce,
•    octu, bo nie wymaga niskiej temperatury, ale nie lubi światła, dlatego najlepiej przechowywać go w szafce.
 
Załączam małą ściągawkę graficzną – łatwiejszą w użyciu niż lista.
 
No i jak to wygląda u Ciebie? Duża rewolucja w kuchni? U mnie owoce jakoś zawsze są pod ręką, w misce na stole czy na kuchennym blacie… Ale także kiwi :-) Do ziemniaków już się przyznałam :-) Ktoś mi też kiedyś poradził przechowywanie w lodówce ziarnistej kawy… Muszę coś zrobić z tymi nawykami, wiem, że można! :-)

3 komentarze:

  1. Ja zawsze arbuza trzymam w lodówce, jest wtedy taki chłodny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio koleżanka się dziwiła, jak mogę trzymać w lodówce jabłka. Okazuje się, że nie jestem dziwna! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie... zawsze myślałam, że pomidory, banany i awokado w lodówce dłużej się przechowają, a one się jakoś psuły... widać nie ten klimat :-(

    OdpowiedzUsuń