piątek, 28 listopada 2014

Czy przyjęcie musi zrujnować Twoją figurę?

Źródło: Internet
Mam dobrą wiadomość przed zwyczajowymi grudniowymi christmas parties, świątecznymi ucztami i rozpasanym kulinarnie karnawałem: można to wszystko przetrwać bez uszczerbku na figurze. To sprawdzone i wypróbowane, zależy tylko od nas i od tego, jak się zorganizujemy. A ponieważ już zaczęliśmy życie w Równowadze, nie będzie trudno. Odpowiednie zorganizowanie się to przecież podstawa Równowagi. A dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli życia w Równowadze, tylko planują to na „po Świętach”, „po sylwestrze”, „po ślubie siostry” itp. mam propozycję – nie czekajcie! Zacznijcie już teraz, zdobędziecie umiejętności, które te strategiczne momenty pozwolą Wam przetrwać bez późniejszego balastu wielu dodatkowych kilogramów. A nawet jeśli zbłądzicie, łatwo będzie wrócić na ścieżkę, którą już poznaliście.

A teraz praktycznie – jak się zabezpieczyć przed przyjęciowym „zagrożeniem”.

wtorek, 25 listopada 2014

Tomek na Drodze do Równowagi – tydzień 25. i 26.

Dwa ostatnie tygodnie Tomek spędził trochę nietypowo – jeden zwariowany, cały w rozjazdach, a drugi „w skowronkach”.

I SCHUDŁ SUMIE 34,5 kg!!!

Pomimo wyjazdów –„jak nie egzamin, to wycieczka do Gdyni” – udało się Tomkowi utrzymać jadłospis w Równowadze. „Co prawda na wycieczce, jedząc z wszystkimi, musiałem zjeść ziemniaki i smażone potrawy, a tego nie jadam już od 6 miesięcy, ale myślę, że wszystko utrzymało się w granicach małych grzeszków, dopuszczalnych przecież w Metodzie Równowagi. Pomimo wyjazdów znalazł się też czas na sport, bo już nie wyobrażam sobie tygodnia bez sportu, nie u mnie takie rzeczy! Sport to teraz podstawa. Schudłem 0,4 kg, ale to dobrze, ważne, że chudnę teraz powoli, z umiarem, bo za szybko to przecież niezdrowo.”

niedziela, 23 listopada 2014

PRZEMIANA WIESI: -21 kg. ZNOWU nie dotrzymałam danej sobie samej obietnicy? Nie tym razem!

Kiepski wygląd, zadyszka, niewygoda, a w głowie: „… i ZNOWU nie dotrzymałam danej sobie samej obietnicy, żeby nie objadać się po kolacji”, „ZNOWU muszę zaczynać od kolejnego poniedziałku, bo w tym tygodniu już w środę rano dieta stała się nie do wytrzymania”, „ ZNOWU zmarnował się miesięczny karnet na fitness” , „ZNOWU byłam najgrubszą laską na spotkaniu firmowym” … Znacie to? Ja znam! 

Dlatego z naprawdę wielkim wzruszeniem i zrozumieniem śledzę Wasze przemiany. 

Dzisiaj o przemianie Wiesi. -21 kg.

piątek, 14 listopada 2014

Co przechowywać w lodówce a czego nie? Praktyczny przewodnik

Źródło: Internet
Sporo było ostatnio tematów do przemyśleń, więc dla równowagi (sic!) dziś coś bardzo praktycznego. Co przechowywać w lodówce a czego nie?

wtorek, 11 listopada 2014

Równowaga a wybory życiowe

Źródło: Internet
Dzisiaj będzie post o żonglowaniu, ale nie chodzi tym razem o kolejną aktywność fizyczną. Chociaż takie żonglowanie świetnie podobno wyrabia koncentrację i uważność, a te z kolei przydają się w zachowaniu równowagi. Bo właśnie o Równowadze chcę dzisiaj napisać. Ale Ale trochę inaczej…

Trafiłam ostatnio na przepiękną metaforę opisującą równowagę w naszym życiu. Przyznam, skłoniła mnie do przemyśleń. Beata Kapcewicz, autorka książki „Nowe zasady skutecznej kariery” porównała życie do żonglowania wieloma kulami, z których najważniejsze to: MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ, PRACA, RODZINA, ZNAJOMI, DUCHOWOŚĆ. Oczywiście to nie wszystko. Pozwolę sobie zamieścić obszerny cytat:

niedziela, 9 listopada 2014

Jak Tomek schudł 32 kg na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 23. i 24.

Jeśli obejrzałaś już niezwykle pogodny filmik Tomka na klubowym Facebooku (zobacz go też tutaj), wiesz, że ostatni zanotowany wynik to minus 32 kilogramy. Wow! To jest rezultat! A przy tym Tomek nie wygląda na osłabionego ani umęczonego jakąś dietą,  czuje się świetnie, rozpiera go energia, stał się miłośnikiem aktywności fizycznej. To całkiem inny człowiek niż ten, który przyszedł do Klubu. Tak jakoś czułam, że chyba najwyższa pora, aby Tomasz przeszedł do niejako nowego etapu – bardziej stabilizacji niż utraty wagi. I tak się stało. Jak na zamówienie zdarzyły się podróże, które skłoniły Tomka do refleksji i do przemyśleń. Przeczytaj o tym.

środa, 5 listopada 2014

Telewizja pomoże dzieciom schudnąć?

Hurra, jest dobra wiadomość: widać światełko w tunelu! A nawet dwa światełka.  Wybacz tę może nazbyt metaforyczną retorykę, ale tak mi się jakoś skojarzyło… Już się tłumaczę: ten tunel to ogólnie kiepska sytuacja z kondycją i wagą nas samych  i naszych dzieci (czy może raczej z brakiem kondycji i z NADwagą). Mroku dodaje fakt, że tzw. świadomość społeczna w tych sprawach też wciąż jeszcze nie należy do najwyższych. Trochę ostatnio na ten „tunelowy” temat ponarzekałam, ale życie płynie dynamicznie, coś się ciągle dzieje, a ostatnie dni października przyniosły newsy, które są owymi światełkami.

sobota, 1 listopada 2014

Otyłość to nowe palenie* (tytoniu, oczywiście)

Do tej pory zajmowałam się w tym miejscu nadwagą i otyłością w niejako prywatnym, indywidualnym wymiarze. Dla każdego z osobna stanowią one pewien osobisty problem, mniej lub bardziej ważny i w różny sposób wpływający na nasze życie. I w tym prywatnym, indywidualnym wymiarze każdy z nas może coś z tym problemem zrobić. Klub Równowagi i Metoda są po prostu sposobami pomocy – w moim odczuciu bardzo skutecznymi – poradzenia sobie z tym zagadnieniem. Szkoda trochę – tak czasem myślę – że ważne miejsce w poradach i wskazówkach, jakich w dobrej wierze udzielam, jest spryt typu: „nie daj się oszukać etykietkom”, „nie wierz bezkrytycznie w reklamy”, „pamiętaj, że jednak TO tuczy, TO nie jest zdrowe, a TO wręcz szkodliwe, wbrew temu, co nam się wmawia”  itp. Tak jakbyśmy toczyli jakąś walkę o przetrwanie w obronie naszego zdrowia i szczupłej sylwetki. Niestety, tak to trochę wygląda.