piątek, 15 sierpnia 2014

Banany pomagają w odchudzaniu!!!

Źródło: freeimages
„Bananowy song” przed laty śpiewała na karaibską nutę rodzima grupa VOX. Z tego radosnego szlagieru parkietów wynikało, że „bananowy żywot” jest szalenie atrakcyjny i wart pozazdroszczenia. I chyba coś jest na rzeczy…

Większość z nas lubi banany. Na 10 osób zapytanych o 3 ulubione owoce, 9  wymieni wśród nich banany. A gdy zapytamy wprost: „czy lubisz banany?” to nawet 9 i pół osoby (w statystyce wszystko jest możliwe :-) na te 10 odpowie „TAK!” i…  szeroko się uśmiechnie. Tak jak uśmiecha się do nas banan już przy pierwszym kontakcie – swoim wygiętym w uśmiech kształtem i kolorem przypominającym słońce. Matka Natura, stwarzając ten cudowny owoc, wyposażyła go chyba w specjalne wabiki przyciągające naszą uwagę. Nie bez przyczyny…


Źródło: freeimages
Zacznijmy od radości – uciecha na sam widok banana ma swoje odzwierciedlenie w jego zawartości, czyli tym, co kryje się pod skórką. A w tej zawartości m.in. znajdziemy tryptofan, zwany hormonem miłości (zawarty m.in. w mleku naszych mam), który  z kolei syntetyzuje „hormon szczęścia”, serotoninę – odpowiedzialną za dobry nastrój, dobry sen i odprężenie (jej brak jest charakterystyczny dla wszelkich stanów depresyjnych) oraz  melatoninę regulującą rytm dobowy. Obie substancje tak potrzebne w zachowaniu Równowagi :-)

Banany  zawierają trzy naturalne cukry –  sacharozę, fruktozę i glukozę. Dzięki temu stanowią znakomity, działający natychmiast zastrzyk energii, tak bardzo ceniony m.in. przez sportowców. Pamiętasz, jak kilka lat temu połowa Polski zajadała się słynną bułką z bananami, ulubionym pokarmem naszego mistrza olimpijskiego, Adama Małysza? Z tego dania usunęłabym  może bułkę (ewentualnie zastąpiła pełnoziarnistym tostem) i jak najbardziej polecam jako znakomitą przekąskę. Dwa banany zapewnią Ci dawkę energii wystarczającą do tego, żeby przepracować 2,5 godziny! Nawet wtedy, gdy jesteś wyczerpana lub przemęczona, banan natychmiast postawi Cię na nogi, a dostarczona przez niego energia jest w stanie napędzać organizm na dłużej niż kofeina czy słodka przekąska.

Źródło: freeimages
Te żółte owoce są bardzo cenne dla układu trawiennego. Przede wszystkim są bogate w błonnik, więc regularne ich spożywanie świetnie wpływa na pracę jelit, bez herbatek ziołowych i środków przeczyszczających. Są też bardzo pomocne w chorobie wrzodowej żołądka – banan to jedyny owoc, który jedzony na surowo nie tylko nie podrażnia, ale ochrania ściany żołądka, gdyż świetnie neutralizuje kwasy w przewodzie pokarmowym. Czyni to z niego także niezwykle skuteczny lek na zgagę. Banany działają jak prebiotyki, stymulując rozwój przyjaznych bakterii w jelitach, a także łagodzą refluks żołądkowy.

Banany są bogate w żelazo i witaminy z grupy B, a szczególnie B6 (czyli pirydoksyna), ważną także w odchudzaniu, bo reguluje poziom cukru we krwi. Tych witamin w bananach znajdziemy szczególnie dużo. Tu szczególnie dobra wiadomość dla pań – dzięki temu są w stanie złagodzić większość objawów PMS (napięcie przedmiesiączkowe), takich jak drażliwość, senność, bóle głowy, wzdęcia czy bolesność piersi. Uważa się także, że przyczyniają się do utrzymania korzystnych proporcji między poziomem estrogenów i progesteronu.

Spora dawka potasu zawarta w bananach sprawia, że regulują one ciśnienie krwi, zapobiegają udarom mózgu i wspomagają sprawność intelektualną. Są takim  naturalnym środkiem z kategorii „brain power”. W ubiegłym roku w Anglii przeprowadzono badanie na grupie 200 studentów uczelni w Twickenham, których poproszono o spożywanie w czasie sesji egzaminacyjnej  bananów na śniadanie, w czasie porannej przerwy i na lunch. Okazało się, że grupa testowa miała niezwykle wysoką umiejętność koncentracji, dużo energii i dobry nastrój, co bezpośrednio przełożyło się na świetne wyniki egzaminów. Naukowcy stwierdzili, że główną rolę odgrywa tu potas, naturalny wspomagacz pracy mózgu, ale także „szybki cukier” działający jak kofeina oraz witaminy z grupy B do spółki z tryptofanem, łagodzące stres i dające stabilny dobry nastrój. A więc maturzystom, uczniom i studentom z czystym sumieniem polecam banany zamiast „Sesji” i innych tego typu suplementów.

Banany przydają się także do kontrolowania  temperatury ciała, działają ochładzająco. W niektórych kulturach (np. w Tajlandii i w Indiach) uważa się je za silnie działający „lek” obniżający temperaturę zarówno fizyczną, jak i emocjonalną (wycisza) i są tradycyjnie stosowane przez kobiety w ciąży.

Banany spożywane rano albo jako przekąska pozwalają uniknąć mdłości spowodowanych zaburzeniem gospodarki cukrowej w organizmie.
A teraz jeszcze kilka nietypowych zastosowań:
  • Skórka banana to nie tylko świetny rekwizyt komediowych gagów, ale także  wspaniały lek na ukąszenia owadów: potarcie swędzącego miejsca wewnętrzną stroną takiej skórki zmniejsza opuchliznę i łagodzi podrażnienia. Skórki bananów stanowią także bardzo dobry nawóz, szczególnie pod krzaki róż.
  • I jeszcze jedno, bardzo praktyczne – bananowy koktajl (może być z mlekiem)  jest znakomity na kaca: uzupełnia cukier i witaminy B, wycisza, nawadnia, łagodzi „niepokój żołądka”. Co prawda w Metodzie Równowagi alkoholu też używamy w zrównoważony sposób, ale zawsze można poratować znajomego, który przesadził z zabawą :-) A skoro już jesteśmy przy używkach: okazało się że banany pomagają też osobom zmagającym się z głodem nikotynowym, dzięki swojemu działaniu tonizującemu napięcia, dzięki zajęciu rąk obieraniem ze skórki, robieniu „czegoś”.
W Metodzie Równowagi banany,  jak i inne owoce, są DoWOLI  – pamiętasz post z 7 marca? Oczywiście owoce świeże, nie suszone czy „czipsowane” – te wersje to ZdroweEXTRA. I myślę, że teraz już naprawdę rozumiesz, dlaczego banany są DoWOLI w Metodzie Równowagi :-)

A na koniec jeszcze małe porównanie: banan ma cztery razy więcej białka niż jabłko, dwa razy więcej od niego węglowodanów, trzy razy więcej fosforu, pięć razy więcej witaminy A i żelaza oraz dwa razy więcej witamin i minerałów z innych grup. Oczywiście nie rezygnujemy z naszej ulubionej uniwersalnej przekąski, jaką jest jabłko (mające nad bananami ogromną przewagę kaloryczną – tzn. ma tych „nielubianych stworzonek”  aż 2 razy mniej!), ale dodanie do listy dyżurnych pokarmów ratunkowych także bananów na pewno znacznie nam poprawi nastrój. I możemy śmiało sparafrazować znane angielskie powiedzenie o jabłku „A banana a day keeps doctor away”, czyli; jeden banan dziennie trzyma Cię z dala od lekarzy. Czego i Tobie, i sobie życzę :-).

2 komentarze:

  1. Ciekawy artykuł. Pozwolę sobie wskazac psote chochlika drukarskiego :):):) - angielskie powiedzenie o bananie, a nie "o jabłku".

    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, teraz się doczytałam, hahaha - ze zrozumieniem :):):)

    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń