sobota, 28 czerwca 2014

Powitaj lato pysznymi lodami (od których nie utyjesz :-) – odc.2

A oto zapowiedziane w ubiegłym tygodniu kolejne mrożone rarytasy.

Mrożone batony
Składniki:
dowolne bakalie, suszone owoce, granola, płatki owsiane, kawałki czekolady
Ale uwaga: dodatek granoli czy jasnej czekolady powoduje, że danie zmyka nam w stronę MałegoCoNIECO. Trzymanie się naturalnych składników (orzechy suszone owoce, czyste płatki) zatrzyma nas w strefie ZdroweEXTRA :-)
500 ml jogurtu naturalnego do 2%
Do smaku wybieraj: syrop klonowy, syrop waniliowy, starta skórka cytryny, cynamon, ewentualnie ksylitol albo stewia, albo inne łakocie według uznania.
folia aluminiowa albo spożywcza
Przygotowanie:
Składniki wymieszaj. Całość wyłóż na folię. Dobrze, jeśli uda Ci się zachować kształt kwadratowy lub prostokątny. przykryj od góry również folią i zamrażaj kilka godzin. 
Wyjmij zamrożone "ciasto", poczekaj 5 minut i krój na prostokąty, aby uzyskać batoniki.
Powinno wyjść około 6 batonów. Na zdjęciu jest wersja z granolą, zatem 1 baton to 1/2 porcji MCN

wtorek, 24 czerwca 2014

Ja, Ania Szczypek "przed" i "po"

Obcuję z Wami i z upublicznianiem swojego wizerunku już jakiś czas. Na początku nie było mi łatwo, bo trochę nadal jestem w głowie "grubasem" i każde moje zdjęcie wywołuje dreszczyk niepewności, czy aby nie wyglądam za grubo... Pewnie część z Was to zna :-) Dlatego tym bardziej pokazywanie swoich zdjęć tzw "przed" nie było dotąd moją mocną stroną. Ale nieco okrzepłam i oswoiłam się z tym, że inni oglądają moje zdjęcia i jakoś robi się to powoli normalne :-) 

Do tej pory "uchyliłam" rąbka tajemnicy i raptem upubliczniłam jedno swoje stare zdjęcie. Możecie je zobaczyć we wstępniaku w lutym na tym blogu. Spotkałam się z zarzutami, że to nie ja... Cóż, zmiana wiele zmienia. Do odchudzenia dodałam zmianę włosów na ciemne i proste i efekt okazał się niezły :-)

niedziela, 22 czerwca 2014

Jak być dobrym dzieckiem, czyli pomysły na zdrowe prezenty na Dzień Ojca


Ten post kieruję właściwie do pociech (bez względu na wiek :-), bo jutro Dzień Ojca. Miło byłoby jakoś naprawdę fajnie i oryginalnie tatę ufetować.  I nasuwa się niemal odwieczny problem z wyborem prezentu dla mężczyzny. Zapomnijmy w tym dniu o tradycyjnym krawacie, skarpetkach czy kubku do kawy. Nie szukaj też zastępczych prezentów zdrowotnych w stylu syropów na serce. Coraz więcej badań potwierdza szkodliwość takich wynalazków niż ich dobre działanie. Błyśnijmy pomysłami. Podsunę Ci kilka. Jeśli nie zdążysz na jutro, będzie jak znalazł na najbliższą „taciną” okazję.

sobota, 21 czerwca 2014

Powitaj lato pysznymi lodami (od których nie utyjesz :-) – odc.1

Najbliższa  sobota to najdłuższy dzień tego roku – oficjalnie rozpoczniemy lato.

A lato to, oprócz bogactwa warzyw i owoców, także czas wysoko kalorycznych pokus. Sklepowe lodówki i reklamy wabią coraz większym asortymentem mrożonych słodkości. Co więcej, czasami są one „przebrane” za zdrowe, niegroźne dla figury mrożone przekąski, jak choćby mrożone owocowe jogurty. Przedziwnym sposobem takie jogurty jakoś zwalniają nas z myślenia o kaloriach. Niesłusznie, to często bomby kaloryczne „przykryte liściem sałaty”. Umówmy się, bardzo rzadko są one  DoWOLI, zdecydowana większość to MałeCoNIECO. I na pewno nie raz przyjdzie pokusa, żeby nie trzymać się tak sztywno tych kilku porcji dziennie zalecanych przez Metodę. W końcu lato mamy tylko raz w roku :-). Oczywiście, jeżeli sporadycznie dasz sobie luz, pewnie nic się nie stanie… ale nasza głowa szybko ten luz zarejestruje i jeszcze szybciej może się okazać, że dotyczy on też innych potraw i innych nawyków i staje się już nie tak bardzo sporadyczny… A wtedy żegnaj, Równowago! Jeśli będziesz na wakacjach, daleko od swojej grupy motywacyjnej, może być niebezpiecznie... Dlatego zawczasu podam Ci sposoby, żeby samemu zapewnić sobie i rodzinie zdrowe mrożone słodkości. Zaoszczędzisz sobie rozterek – to ile tych lodów jeszcze mogę wchłonąć? – bo dowiesz się, co dokładnie w nich jest. No i z pewnością zaoszczędzisz pieniądze :-).

wtorek, 17 czerwca 2014

Na czym by się tu oprzeć....???

Nie, nie dlatego, że sporo ważysz (bo może wcale nie), ale dlatego, że tego właśnie potrzebujesz, jeśli chcesz dokonać zmiany. Zresztą jak my wszyscy :-)

Niby wszystko już wiemy, niby pamiętamy, ale wciąż jeszcze słowo „odchudzanie” uruchamia w naszych głowach przede wszystkim skojarzenie z dobrze rozpisaną dietą. I z wyrzeczeniami, jakich ta rozpiska od nas będzie wymagała. No a przecież żeby schudnąć – i utrzymać tę wagę – trzeba czegoś ekstra, czegoś więcej niż dobry program odżywiania i dobry program treningowy. Bo nasza tusza lub jej brak siedzi w głowie w o wiele większym stopniu niż nam się wydaje. I zależy dużo bardziej od tego, jak o sobie myślimy, niż od tego, czy dobrze mamy zaplanowane menu.


czwartek, 12 czerwca 2014

Buraki jak dobre wino, czyli korzystajmy z sezonu, ile się da!

Koniec wiosny, początek lata – zaczyna się sezon! A nawet co najmniej kilka sezonów: na truskawki, na grilla, na czereśnie i na coraz więcej świeżych warzyw i owoców (czyli grupa DoWOLI w pełnej krasie! Hurra!). A jeśli chodzi o sezon warzywny, mamy teraz m.in. sezon na młode buraczki. Buraczki – poza wigilijnym barszczykiem (oczywiście w tych rejonach, gdzie nie obowiązuje wigilijna grzybowa), chłodnikiem na lato i tradycyjnymi „buraczkami do schabowego” tak naprawdę mamy w lekkiej pogardzie – chętniej obecnie korzystamy z innych, modnych warzyw. No i, jak się pewnie domyślasz, niesłusznie. Buraki to skarbnica wszelkich dobrodziejstw. Buraki mają w sobie mnóstwo dobroczynnych składników, są w naszej strefie klimatycznej powszechnie dostępne, no i są tanie jak barszcz :-).

wtorek, 10 czerwca 2014

Ciesz się grillem ze sprytem dietetycznym i ... chudnij jak marzenie :-)

Niedawno zaczęliśmy sezon grillowy. To wielkie wytchnienie dla gospodyń domowych, które przynajmniej w pogodne weekendy mogą trochę odpocząć od kuchennych zmagań. Pieczę nad grillami w większości gospodarstw przejęli panowie. Czy zauważyłaś, jak mężczyźni uwielbiają grillowanie? Rozpalenie, osiągnięcie właściwej temperatury, utrzymanie odpowiedniego poziomu żaru… to takie męskie i tyle przy tym techniki :-)! I choć kobiety z reguły z techniką radzą sobie niegorzej niż panowie, chętnie oddają im pole przy tych współczesnych ogniskach. Miłość do grilla bowiem u wielu panów rozciąga się też na przyrządzanie odpowiedniego zestawu mięsiwa, marynat, dodatków. Myślę, że nasi mężczyźni czują się trochę tak, jakby sami to mięsiwo upolowali. Świetna zabawa. Paniom  zwykle pozostawia się  mniej odpowiedzialne zadania, jak przygotowanie sałatki, serwetek czy sztućców.  A poza tym grillowanie nie wymaga garnków i patelni – aluminiowe tacki po użyciu zazwyczaj  wyrzucamy, więc i w zmywaniu ulga. Cudownie! I na powietrzu. Często w miłym towarzystwie. Bajka…

czwartek, 5 czerwca 2014

Owoce przy odchudzaniu? Nawet winogrona i banany? W Metodzie Równowagi Metabolicznej jak najbardziej!


Wielokrotnie już pisałam o tym, że odchudzanie i nasz mózg mają wiele wspólnego. Dziś kolejny dowód.  Będzie on z kategorii: jak nie dać się oszukać sztuczkom własnego umysłu.
Czy zauważyłaś, że gdy dodasz do tortu owoce, masz wrażenie, że jest on zdrowszy i mniej kaloryczny? Że takiego tortu możesz zjeść „bezkarnie” 2 – 3-krotnie więcej, niż tortu bez zdrowych dodatków?  Albo polewa owocowa do lodów – działa podobnie, prawda? Owszem, to działa, ale tylko w naszej głowie! Ten proces zauważyli m.in.  sprytni restauratorzy, którzy w ten sposób osłabiają nasze zdroworozsądkowe mechanizmy obronne przed hedonistycznym przejadaniem się.  „Nie , po TAKIM posiłku tort byłby zbrodnią” – bronimy się. „Nawet kawałeczek pysznego ciasta z mnóstwem zdrowych owoców?” – słyszymy w odpowiedzi. „No, chyba że ze zdrowymi owocami” – ulegamy, rozgrzeszając się z łakomstwa. Żeby przeprowadzić taki dialog, wcale nie trzeba iść do restauracji.  Można go odbyć na kawce u koleżanki,  podczas rodzinnego obiadu, a przede wszystkim (najczęściej!) prowadzimy taką rozmowę we własnych głowach.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Wrogowie i przyjaciele Twojego metabolizmu, czyli co robić, żeby lepiej spalać energię i nie tyć

Kiedy się odchudzamy i kiedy chcemy utrzymać na długo (na zawsze!) efekty naszych starań, powinniśmy zadbać o  nasz metabolizm. Metabolizm jest bardzo skomplikowanym mechanizmem i nie mam najmniejszego zamiaru wnikać aspekty biologiczne, chemiczne i inne techniczne. Dla nas, dbających o linię, metabolizm powinien po prostu być jak najlepszy. Czyli jaki? Nieleniwy, sprawny, lekki, szybki, regularny. Na tempo przemiany materii wpływ ma mnóstwo czynników, od wrodzonych, przez klimatyczne, środowiskowe, żywieniowe po  wynikające z codziennej aktywności (lub jej braku :-). Nie na wszystkie czynniki mamy wpływ, ale na wiele – tak. I to bez nadzwyczajnych zabiegów wymagających specjalnej logistyki czy nakładów finansowych. Wystarczy przyjrzeć się naszym codziennym wrogom i przyjaciołom w tym przedsięwzięciu. Wszystko co spowalnia metabolizm to wróg naszego odchudzania. To, co przyspiesza – przyjaciel. Nie muszę chyba dodawać, że przyjaciół trzeba dobierać umiejętnie, a wrogów unikać.