wtorek, 30 grudnia 2014

Idealny przepis na domówkową przekąskę DoWOLI na Sylwestra - TERRINA Z ŁOSOSIA

Uwaga: wygląda na trudne, a jest bardzo łatwe :-)

Składniki na terrinę:
 
200 gram wędzonego łososia w długich plastrach
Pieprz
100 gramowy kawałek upieczonego łososia
225 g serka typu philadelfia light
Łyżeczka żelatyny, rozpuszczona wg przepisu na opakowaniu

Łyżka soku z cytryny
Łyżka chrzanu
2 łyżki posiekanego koperku
Koperek i listki sałaty do ozdoby

Pierwsze Święta w Równowadze


Tomek ma za sobą pierwsze Święta w Równowadze. Święta, podczas których schudł!!! Za chwilę przeczytasz, jak mu minęły i jak się do nich przygotowywał. Cztery grudniowe tygodnie to u Tomasza w sumie spadek wagi o kolejne 5,5 kg, czyli razem 39,5 kg od wstąpienia do Klubu. Do zaplanowanych – 51 kg już dużo bliżej niż dalej. I choć przed Świętami dopadła Tomka choroba, czyli przymusowe unieruchomienie

niedziela, 21 grudnia 2014

Świętuj ze sprytem + przepis na lekką rybę po grecku

Źródło: Internet
Święta przed nami… Mnóstwo przygotowań, bieganiny, a potem:  radość z rodzinnych spotkań, z prezentów i tradycyjnie – MNÓSTWO JEDZENIA.

(a propos jedzenia - przepis na rybę po grecku na końcu wpisu)
 
Podczas takich rodzinnych spotkań nie zawsze możemy zastosować wszystkie sztuczki i sposoby „strategii przyjęciowej”, które świetnie się nadają na firmowe christmas parties czy spotkania z przyjaciółmi. Świąteczne obiady, śniadania i kolacje przygotowują zazwyczaj bardzo bliskie nam osoby, nie szczędząc starania, a nawet poświęcenia. Tu niezjedzenie czy choćby niespróbowanie przyszykowanych frykasów ma dość delikatny wymiar. Atmosfera rodzinnych nasiadówek też jest szczególna, każe nam odsuwać na bok nasze własne cele w imię rodzinnej solidarności i sprawienia „świątecznej” przyjemności zaradnym gospodyniom. Słowo odchudzanie nie ma w czasie Świąt najlepszych notowań….

wtorek, 16 grudnia 2014

Jak schudnąć, gdy coś za Tobą ciągle chodzi?

Źródło: Internet

Staramy się, równoważymy się, zmieniamy nawyki… a tu bach! Nagle różne niezdrowe i niezrównoważone rzeczy zaczynają za nami chodzić. Czy to własny organizm robi nam krecią robotę???

Chodzi za mną coś słodkiego… Chodzi za mną tłusty bigos… Chodzi za mną czekolada….  

sobota, 13 grudnia 2014

Uczucie głodu po posiłku - znasz to?


Źródło: Internet
Lubisz być głodna? Ja nie! Nie znoszę tego uczucia! Kiedy wiem, że będę głodna, denerwuję się i jestem wściekła dużo wcześniej, niż to faktycznie nastąpi…

Właśnie tak bardzo często się czułam, będąc na kolejnej diecie odchudzającej – wiedziałam, że będę musiała znacznie ograniczyć ilość jedzenia albo że nie będę mogła jeść ulubionych rzeczy – i bach! Byłam głodna nawet po, zdawałoby się, całkiem  normalnym objętościowo posiłku… Taki dyskomfort uważałam coś bardzo niesprawiedliwego i za tę krzywdę chciałam się zemścić na całym świecie… Niestety, reprezentantami owego całego świata najczęściej byli najbliżsi, co czyniło ze mnie osobę trudną do wytrzymania. No i skąd wziąć wtedy wsparcie, którego tak potrzebowałam? Nie mówiąc już o tym, że głód, którego się obawiałam, potrafiłam w głowie wyolbrzymić i nadać mu kształty niezłego potwora…

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Iwona była puszystą dietetyczką

"Odchudzanie to stan umysłu."
 
Tak twierdzi Iwona. A jest to odkrycie, którego dokonała w Klubie Równowagi.

W myśl porzekadła, że szewc chodzi bez butów, Iwona przez lata była puszystą dietetyczką. To trochę tak jak pulmonolog, który pali papierosy…? :-) Ale w poprzednim zdaniu najważniejsze jest słowo BYŁA. Bo to już przeszłość. Iwona zrzuciła już 13 kilogramów, w planach ma kolejne minimum 10 i granitowo wierzy, że jej się to uda.

Co mówi o swoim dzisiejszym życiu?

poniedziałek, 1 grudnia 2014

SŁODYCZE ISTNIEJĄ I SĄ PYSZNE! I można z nimi schudnąć!

Moja chcąca zeszczupleć znajoma (sama-wszystko-wiem-nikt-nie-będzie-mnie-odchudzał) zrobiła sobie na śniadanie baaardzo odchudzający omlet z samych białek. Potem cały dzień spędziła dietetycznie-ascetycznie, była z siebie bardzo dumna. Wieczorem, kiedy po stresującym dniu w pracy wróciła do domu, była tak umęczona i spięta, że na pocieszenie ukręciła sobie z pozostałych z porannego omletu żółtek kogel-mogel z 9 łyżeczkami cukru. Poprawiła ciasteczkiem. I zadzwoniła do mnie…

piątek, 28 listopada 2014

Czy przyjęcie musi zrujnować Twoją figurę?

Źródło: Internet
Mam dobrą wiadomość przed zwyczajowymi grudniowymi christmas parties, świątecznymi ucztami i rozpasanym kulinarnie karnawałem: można to wszystko przetrwać bez uszczerbku na figurze. To sprawdzone i wypróbowane, zależy tylko od nas i od tego, jak się zorganizujemy. A ponieważ już zaczęliśmy życie w Równowadze, nie będzie trudno. Odpowiednie zorganizowanie się to przecież podstawa Równowagi. A dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli życia w Równowadze, tylko planują to na „po Świętach”, „po sylwestrze”, „po ślubie siostry” itp. mam propozycję – nie czekajcie! Zacznijcie już teraz, zdobędziecie umiejętności, które te strategiczne momenty pozwolą Wam przetrwać bez późniejszego balastu wielu dodatkowych kilogramów. A nawet jeśli zbłądzicie, łatwo będzie wrócić na ścieżkę, którą już poznaliście.

A teraz praktycznie – jak się zabezpieczyć przed przyjęciowym „zagrożeniem”.

wtorek, 25 listopada 2014

Tomek na Drodze do Równowagi – tydzień 25. i 26.

Dwa ostatnie tygodnie Tomek spędził trochę nietypowo – jeden zwariowany, cały w rozjazdach, a drugi „w skowronkach”.

I SCHUDŁ SUMIE 34,5 kg!!!

Pomimo wyjazdów –„jak nie egzamin, to wycieczka do Gdyni” – udało się Tomkowi utrzymać jadłospis w Równowadze. „Co prawda na wycieczce, jedząc z wszystkimi, musiałem zjeść ziemniaki i smażone potrawy, a tego nie jadam już od 6 miesięcy, ale myślę, że wszystko utrzymało się w granicach małych grzeszków, dopuszczalnych przecież w Metodzie Równowagi. Pomimo wyjazdów znalazł się też czas na sport, bo już nie wyobrażam sobie tygodnia bez sportu, nie u mnie takie rzeczy! Sport to teraz podstawa. Schudłem 0,4 kg, ale to dobrze, ważne, że chudnę teraz powoli, z umiarem, bo za szybko to przecież niezdrowo.”

niedziela, 23 listopada 2014

PRZEMIANA WIESI: -21 kg. ZNOWU nie dotrzymałam danej sobie samej obietnicy? Nie tym razem!

Kiepski wygląd, zadyszka, niewygoda, a w głowie: „… i ZNOWU nie dotrzymałam danej sobie samej obietnicy, żeby nie objadać się po kolacji”, „ZNOWU muszę zaczynać od kolejnego poniedziałku, bo w tym tygodniu już w środę rano dieta stała się nie do wytrzymania”, „ ZNOWU zmarnował się miesięczny karnet na fitness” , „ZNOWU byłam najgrubszą laską na spotkaniu firmowym” … Znacie to? Ja znam! 

Dlatego z naprawdę wielkim wzruszeniem i zrozumieniem śledzę Wasze przemiany. 

Dzisiaj o przemianie Wiesi. -21 kg.

piątek, 14 listopada 2014

Co przechowywać w lodówce a czego nie? Praktyczny przewodnik

Źródło: Internet
Sporo było ostatnio tematów do przemyśleń, więc dla równowagi (sic!) dziś coś bardzo praktycznego. Co przechowywać w lodówce a czego nie?

wtorek, 11 listopada 2014

Równowaga a wybory życiowe

Źródło: Internet
Dzisiaj będzie post o żonglowaniu, ale nie chodzi tym razem o kolejną aktywność fizyczną. Chociaż takie żonglowanie świetnie podobno wyrabia koncentrację i uważność, a te z kolei przydają się w zachowaniu równowagi. Bo właśnie o Równowadze chcę dzisiaj napisać. Ale Ale trochę inaczej…

Trafiłam ostatnio na przepiękną metaforę opisującą równowagę w naszym życiu. Przyznam, skłoniła mnie do przemyśleń. Beata Kapcewicz, autorka książki „Nowe zasady skutecznej kariery” porównała życie do żonglowania wieloma kulami, z których najważniejsze to: MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ, PRACA, RODZINA, ZNAJOMI, DUCHOWOŚĆ. Oczywiście to nie wszystko. Pozwolę sobie zamieścić obszerny cytat:

niedziela, 9 listopada 2014

Jak Tomek schudł 32 kg na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 23. i 24.

Jeśli obejrzałaś już niezwykle pogodny filmik Tomka na klubowym Facebooku (zobacz go też tutaj), wiesz, że ostatni zanotowany wynik to minus 32 kilogramy. Wow! To jest rezultat! A przy tym Tomek nie wygląda na osłabionego ani umęczonego jakąś dietą,  czuje się świetnie, rozpiera go energia, stał się miłośnikiem aktywności fizycznej. To całkiem inny człowiek niż ten, który przyszedł do Klubu. Tak jakoś czułam, że chyba najwyższa pora, aby Tomasz przeszedł do niejako nowego etapu – bardziej stabilizacji niż utraty wagi. I tak się stało. Jak na zamówienie zdarzyły się podróże, które skłoniły Tomka do refleksji i do przemyśleń. Przeczytaj o tym.

środa, 5 listopada 2014

Telewizja pomoże dzieciom schudnąć?

Hurra, jest dobra wiadomość: widać światełko w tunelu! A nawet dwa światełka.  Wybacz tę może nazbyt metaforyczną retorykę, ale tak mi się jakoś skojarzyło… Już się tłumaczę: ten tunel to ogólnie kiepska sytuacja z kondycją i wagą nas samych  i naszych dzieci (czy może raczej z brakiem kondycji i z NADwagą). Mroku dodaje fakt, że tzw. świadomość społeczna w tych sprawach też wciąż jeszcze nie należy do najwyższych. Trochę ostatnio na ten „tunelowy” temat ponarzekałam, ale życie płynie dynamicznie, coś się ciągle dzieje, a ostatnie dni października przyniosły newsy, które są owymi światełkami.

sobota, 1 listopada 2014

Otyłość to nowe palenie* (tytoniu, oczywiście)

Do tej pory zajmowałam się w tym miejscu nadwagą i otyłością w niejako prywatnym, indywidualnym wymiarze. Dla każdego z osobna stanowią one pewien osobisty problem, mniej lub bardziej ważny i w różny sposób wpływający na nasze życie. I w tym prywatnym, indywidualnym wymiarze każdy z nas może coś z tym problemem zrobić. Klub Równowagi i Metoda są po prostu sposobami pomocy – w moim odczuciu bardzo skutecznymi – poradzenia sobie z tym zagadnieniem. Szkoda trochę – tak czasem myślę – że ważne miejsce w poradach i wskazówkach, jakich w dobrej wierze udzielam, jest spryt typu: „nie daj się oszukać etykietkom”, „nie wierz bezkrytycznie w reklamy”, „pamiętaj, że jednak TO tuczy, TO nie jest zdrowe, a TO wręcz szkodliwe, wbrew temu, co nam się wmawia”  itp. Tak jakbyśmy toczyli jakąś walkę o przetrwanie w obronie naszego zdrowia i szczupłej sylwetki. Niestety, tak to trochę wygląda. 

wtorek, 28 października 2014

Kaszowe pyszności w Równowadze – część 2

Kontynuujemy przegląd mniej typowych zastosowań dla kaszy. Oczywiście jako zdrowy dodatek do obiadu czy kolacji kasza nadal przewodzi w rankingu zdrowych węglowodanów. I o takim, jak najbardziej typowym, jej zastosowaniu nadal warto pamiętać. Te bardziej wymyślne pozwolą nam jednak zastąpić kaszą inne produkty, mniej korzystne dla naszej Równowagi. A poza tym przecież naszej  kuchni przyda się urozmaicenie.

Miało być bardziej „konkretne”, zaczynamy więc od kotletów.

sobota, 25 października 2014

Tomek na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 21. i 22.

W odchudzaniu, jak w życiu. Raz pędzimy jak komety, raz trwamy przycupnięci, bez żadnych fajerwerków. Ważne, żeby wtedy zbierać siły i cieszyć się spokojem, a nie popadać w zwątpienie. Tomek w ciągu ostatnich dwóch tygodni nie zgubił kolejnych kilogramów, ale też nie „odzyskał” utraconych. A zwątpienie, jak zaraz sama przeczytasz, raczej mu nie grozi.

wtorek, 21 października 2014

Kaszowe pyszności w Równowadze – część 1

Obiecałam przepisy na kaszę – oto są!

Najpierw kilka słów ogólnie. Z poprzedniego postu już wiesz, jakie kasze bardziej, a jakie mniej sprzyjają odchudzaniu. Zawsze jednak kasza będzie lepsza niż np. mąka (szczególnie biała), więc jeśli chcesz przygotować jakieś danie zdrowiej niż dotychczas, zamiana wysoko przetworzonych składników na kaszę będzie zawsze korzystna. Do deserów najlepiej nadają się kasza manna i kukurydziana, a jak wiesz, te są najmniej polecane w czasie odchudzania. Ale najmniej z kasz! Nie ze wszystkich zdrowych produktów. Warto pamiętać, że 1 filiżanka ugotowanej kaszy to 1 porcja ZdrowegoEXTRA, a takich porcji, aby pozostać w Równowadze, możesz dziennie zjeść 2, chyba że zamienisz na nie dodatkowe 2 – 3 porcje MałegoCoNIECO, które także „przysługują” Ci każdego dnia.

sobota, 18 października 2014

Kasza na odchudzanie???

Ostatnio pisałam o produktach niezbyt zdrowych, więc dla równowagi (sic!) i na życzenie Czytelników dziś o kaszach, o których można powiedzieć: samo zdrowie. Kasze to wspaniałe pożywienie i to nie tylko dla odchudzających się. Przede wszystkim są to produkty w 100% naturalne i  zawierają mnóstwo cennych składników. Można je długo i niekłopotliwie przechowywać. Są tanie i łatwe w użyciu. No i są uniwersalne w kuchni. Mogą stanowić zdrowy węglowodan uzupełniający danie obiadowe (zamiast ziemniaków, kluseczek itp.), mogą być składnikiem zup, bazą sałatek, składnikiem kotlecików (najlepiej pieczonych), ciast i zimnych deserów, a także bardzo modnych ostatnio koktajli typu „smoothie”.

wtorek, 14 października 2014

Kilka najbardziej niezdrowych „zdrowych” produktów

Wnikliwi krytycy rynku spożywczego i fani zrównoważonego odżywiania uwielbiają takie akcje – wyszukują jawne łgarstwa, utrwalane wśród klientów za pomocą reklam i kampanii promocyjnych. Twierdzą oni, że w stosunku do każdego rodzaju żywności można wystosować odważne oświadczenia o ich prozdrowotnych właściwościach. Głównie przez brak spektakularnych dowodów na niesłuszność tych oświadczeń. Ale takie dowody są, trudniej im się tylko przebić – są dostępne głównie na łamach fachowych periodyków lekarskich, dietetycznych, naukowych. Producenci i marketingowcy wiedzą jednak, że można o zdrowej żywności wylansować każdą bzdurę. Wystarczy bazować na funkcjonujących stereotypach.

Jeżeli chcemy żyć i odżywiać się w Równowadze, trochę takiej krytycznej wiedzy nam się przyda. Najciekawszy przykład to brązowy chleb. Właśnie, nie razowy, a brązowy.

piątek, 10 października 2014

Mała czarna na odchudzanie? Jak najbardziej!

Dzisiaj chcę napisać o kawie i jej roli w odchudzaniu. Chodzi mi o czarną kawę, parzoną i wypijaną z kubka czy z filiżanki. Nie o zieloną czy w innym kolorze, łykaną w pastylkach, w proszku lub pod inną postacią. 

Od razu przyznam się do prywaty – kawa to mój ulubiony napój. Co prawda wiem, że picie kawy jak każdy nawyk podlega zmianie, ale bardzo się cieszę, że akurat tego nawyku nie musiałam zamieniać na inny, a jedynie nieco go zmodyfikować (po prostu odchudziłam swoją kawę). 

poniedziałek, 6 października 2014

Tomek na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 19. i 20. (-27,5 kg!!!)

Dzisiaj od razu oddaję głos Tomkowi 
27,5 kg na minusie 
i jego sensacyjna relacja nie wymaga żadnych wstępów.

"Przez dwa tygodnie zdarzyło się u mnie bardzo dużo, chociaż planowałem zupełnie co innego. Miałem jechać do Rumii na spotkanie z założycielką Klubu Równowagi Anną Szczypek, miałem poznać też inne osoby z Klubu. Nic z tych planów nie wyszło, bo  przebywałem w szpitalu. W czasie pobytu w szpitalu zdarzyło się jednak coś bardzo ważnego, z czego jestem bardzo,

piątek, 3 października 2014

Słodziki "zero kalorii" powodują tycie!!!

Mam nadzieję, że wszyscy – zachęceni kilkoma wpisami na blogu – trochę ostatnio poćwiczyli albo chociaż optymistycznie  porozmyślali o ćwiczeniu i są dzięki temu zrelaksowani. Dzisiaj bowiem chcę trochę postraszyć. 

środa, 1 października 2014

Popajacuj (interwałowo), a schudniesz szybciej, czyli o treningowym HIICie

Na rynku skutecznych metod spalania tkanki tłuszczowej pojawił się nowy gracz, gracz dużego kalibru. Trening interwałowy, a raczej jego odmiana zwana HIIT (High Intensity Interval Training) jest przez propagatorów (i wielu wyznawców) uważny za najskuteczniejszą metodę treningową spalającą tkankę tłuszczową. 

sobota, 27 września 2014

Kosmiczna gimnastyka „dla leniwych”, czyli sposób na ćwiczenia dla każdego

Ćwiczenia izometryczne są idealne dla osób: bardzo zajętych, zabieganych, nie mających czasu na fitnessy w klubach, nielubiących zbiorowego wysiłku, a przede wszystkim dla nielubiących się ruszać w ogóle (także tych, którzy ruszać się nie powinni lub nie mogą). Oczywiście dla wszystkich pozostałych osób takie ćwiczenia też są świetne, ale dla wymienionych na wstępie „kategorii” osobników to czasami jedyny akceptowalny sposób ćwiczenia.  Niektórzy nazywają je ćwiczeniami dla leniwych…Bez przesady! Po pierwsze ja bym powiedziała: dla ceniących swój czas :-), a po drugie: pomimo że statyczne, ćwiczenia te dają efekt solidnego treningu wytrzymałościowego i siłowego, a także ODCHUDZAJĄ! Oczywiście, jak wszędzie, efekt zależy od systematyczności i na to nie ma rady. Prawdą jest jednak, że aby ćwiczyć w ten sposób nie potrzebujemy sali gimnastycznej,

poniedziałek, 22 września 2014

Tomek na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 18.

Jak za chwilę się przekonasz, kolejny tydzień w Równowadze upłynął Tomkowi w znakomitym humorze, może nawet lekko euforycznie. Tak już jest: raz trochę w dół – waga stoi, zdarzają się jedzeniowe grzeszki i gorszy nastrój, a potem znów przychodzi czas, kiedy wszystko zdaje się łatwe, dobre, piękne i przejrzyste. Liczą się wszystkie dni, i te gorsze (kiedy po prostu tylko cierpliwość i hart ducha dają możliwość przetrwania) i te lepsze (kiedy unosimy się na skrzydłach dobrego samopoczucia). Każdy krok jest naszym, niepowtarzalnym krokiem i jeśli tylko wiemy, dokąd zmierzamy - to jest OK!

piątek, 19 września 2014

Ruszamy się w Równowadze

A więc słowo się rzekło: zaczynamy się więcej ruszać. Oczywiście samo postanowienie i przekonanie o jego słuszności mają ogromną moc sprawczą, ale życie pokazuje, że do takiego radykalnego podniesienia się z kanapy dobrze mieć jakiś dodatkowy impuls. Takim impulsem może być wybranie jakiejś konkretnej dziedziny sportu (czy po prostu czynności wymagającej fizycznego ruchu) i

poniedziałek, 15 września 2014

Tomek na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 16. i 17.

A oto, jak radził sobie przez kolejne dwa tygodnie nasz klubowicz Tomek. Tomek załączył kolejne swoje zdjęcia i przyznam, że ich oglądanie sprawia mi dużą przyjemność. Nawet nie dlatego, że sportowe odzienie na Tomku coraz luźniej wisi :-), ale przede wszystkim z powodu uśmiechu widocznego na tych zdjęciach. Wcześniejsze fotki ukazywały młodzieńca bardzo poważnego, żeby nie powiedzieć ponurego. A teraz? Patrzy na mnie pogodny, miły młody człowiek, coraz przystojniejszy (sic!). I coraz bardziej pewny siebie: taki, co to nie boi się połamać roweru w imię przełamywania swoich lęków i nie załamuje rąk po jednej imprezce z jedzeniową wpadką. Tylko wsiada na ten odstawiony dawno temu rower i gna 15 kilometrów po RÓWNOWAGĘ! :-)

sobota, 13 września 2014

UWAGA! Nadmiar ćwiczeń NIE sprzyja odchudzaniu!


Jak to jest z ćwiczeniami i odchudzaniem? No jak to, zdziwisz się, wiadomo: trzeba ćwiczyć na maksa, nie lenić się, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć! Przecież wszyscy to wiedzą, a jak jeszcze nie wiedzą, wystarczy że obejrzą jakieś pierwsze lepsze doniesienia z życia celebrytów. Kto jest teraz na topie? Trenerki fitness i blogerki modowe. Chyba w tej kolejności… A więc: ĆWICZYĆ! No tak, ale ile i jak?

poniedziałek, 8 września 2014

Nie tylko zielona i czarna, czerwona to dopiero herbata! Na odchudzanie, oczywiście :-)

Kontynuuję rozpoczęty tydzień temu przegląd herbat.

Dziś o tych trochę mniej popularnych „kolorach”. I żeby to jakoś uporządkować, zacznę od najjaśniejszych…

Herbata biała, podobnie jak zielona, nie jest poddawana fermentacji, a ponadto do jej „produkcji” używa się pączków lub bardzo młodziutkich liści. Są one poddawane tylko

niedziela, 7 września 2014

Zupy ze sprytem dietetycznym Klubu Równowagi odchudzają!

Znakomitym patentem na zdrowe odchudzanie i w ogóle na zdrowe odżywianie są warzywne zupy przecierowe. Jest to poza tym danie niewymagające i bardzo wdzięczne „w obsłudze”. Wpadli już na to rzutcy producenci i od jakiegoś czasu takie zupy w plastikowych  kubkach zawierających porcję akurat na lunch można kupić w niektórych sklepach. Ceny są różne… Nie zawsze też wiadomo, co w środku, więc uważnie czytajmy etykiety. 

piątek, 5 września 2014

Tomek na Drodze do RÓWNOWAGI – tydzień 15

Dziś kolejny odcinek cyklu, a właściwie kolejny odcinek drogi, którą kroczy Tomek. Tomek niby nie robi nic specjalnego – w tej relacji trudno się doszukać nagłych zwrotów akcji :-). Nasz Klubowicz zdobył się po prostu na coś o wiele trudniejszego niż spektakularne posunięcia: na cierpliwe i konsekwentne realizowanie Metody. To codzienna uważność, pewnie codzienne małe zmagania (bułka z masłem czy razowy tost z twarożkiem?, podwójne frytki w snack barze czy banan i jabłko, a dopiero w domu porządna kolacja  – oczywiście z sałatką?).

piątek, 29 sierpnia 2014

Kim są Trenerzy Wsparcia w Odchudzaniu – część 2



Dziś kilka słów o Trenerach Wsparcia w Odchudzaniu, którzy nie przeszli programu Metody Równowagi jako Uczestnicy (po prostu byli już szczupli :-), a do Klubu dołączyli z powodu wewnętrznej pasji i przekonania o słuszności Metody.

Trener Wsparcia w Odchudzaniu, który sam nie przeszedł drogi od grubaska do motyla, nie ma tak łatwo. Uczestnicy Klubu Równowagi, którzy na własnej skórze doświadczyli efektów stosowania Metody, działają na fali entuzjazmu i zapału, a także

wtorek, 26 sierpnia 2014

Różne herbaty a odchudzanie, czyli którą wybrać, by zeszczupleć...

Źródło: freeimages
Dziś wracamy do tematu wody…:-)

Ok, to był żart. Bez obaw, nie zamierzam Cię uraczyć kolejną hardcorową kuracją wodną, jeszcze bardziej wymagającą niż ta japońska z przedostatniego posta. Ale jednak o wodzie będzie, a raczej o tym, co sobie taką gorącą wodą możemy zaparzyć do picia. Jako że upały zdecydowanie zelżały, przyszedł czas na herbatkę. Obecnie to bardzo pojemne określenie, bo i samych herbat mamy kilka rodzajów, a i innych roślin (z punktu widzenia botaniki niebędących wcale herbatami) występujących w roli herbatek mamy mnóstwo. I każda ma jakieś specyficzne działanie, jakieś specjalne wymagania… istny zawrót głowy! Warto jednak orientować się chociaż w podstawowych kwestiach, jako że korzyści z picia owych naparów – zarówno smakowych, jak i zdrowotnych (i odchudzających, a jakże!) możemy odnieść niemało.

sobota, 23 sierpnia 2014

Kim są Trenerzy Wsparcia w Odchudzaniu - część 1




Trener Wsparcia w Odchudzaniu to osoba, która prowadzi Spotkania Motywacyjne. To osoba, która napędza całą Grupę. Dzięki Trenerowi spotkania są pełne dynamizmu, a Ty wychodzisz naładowany energią, pewien, że najbliższy tydzień będzie taki, jak TY ZDECYDUJESZ. I pewien, że pozytywna motywacja, myślenie o benefitach, o Twoich super korzyściach, przybliży Cię do zmiany, o którą Ci chodzi. Trener niczego Ci nie narzuca, ani nie nakazuje. Trener tak Cię prowadzi, żeby każda zmiana i każdy krok do przodu wynikał z TWOJEJ AUTENTYCZNEJ POTRZEBY. Wtedy masz gwarancję, że to będzie na stałe. A o efekcie jo-jo będziesz mógł tylko poczytać, bo Ciebie to już nie dotyczy!

czwartek, 21 sierpnia 2014

Tomek w Drodze do RÓWNOWAGI - tydzień 13

Zaczynamy nowy cykl na Blogu: Tomek w Drodze do Równowagi.

Po lewej Tomek 20 kg temu, po prawej - teraz. Tomek jest młodym chłopakiem, który zgłosił się do Klubu 18 maja tego roku i brał udział w grupie WIDEO przez Internet. Tomek cierpi na pewne schorzenia nie związane z jego nadwagą, przez co bardzo często bywa w szpitalu i ma ciągle wykonywanych mnóstwo badań i jest pod stałą opieką lekarzy. Mimo tego, do tej pory, w 13 tygodni schudł 20kg. Jego cel to zrzucić w sumie 51 kg, zatem niedługo będzie na półmetku. Od teraz co 1-2 tygodnie będziemy razem z Tomkiem dzielić się z Wami jego przemyśleniami, sukcesami, ale i drobnymi potknięciami. Pomoże to Tomkowi zachować wysoki poziom mobilizacji, ale mam nadzieję, że i wielu z Was pomoże to podjąć własne decyzje. Skoro Tomek mógł, to... :-)

piątek, 15 sierpnia 2014

Banany pomagają w odchudzaniu!!!

Źródło: freeimages
„Bananowy song” przed laty śpiewała na karaibską nutę rodzima grupa VOX. Z tego radosnego szlagieru parkietów wynikało, że „bananowy żywot” jest szalenie atrakcyjny i wart pozazdroszczenia. I chyba coś jest na rzeczy…

Większość z nas lubi banany. Na 10 osób zapytanych o 3 ulubione owoce, 9  wymieni wśród nich banany. A gdy zapytamy wprost: „czy lubisz banany?” to nawet 9 i pół osoby (w statystyce wszystko jest możliwe :-) na te 10 odpowie „TAK!” i…  szeroko się uśmiechnie. Tak jak uśmiecha się do nas banan już przy pierwszym kontakcie – swoim wygiętym w uśmiech kształtem i kolorem przypominającym słońce. Matka Natura, stwarzając ten cudowny owoc, wyposażyła go chyba w specjalne wabiki przyciągające naszą uwagę. Nie bez przyczyny…

sobota, 9 sierpnia 2014

Japońska kuracja wodą - wow!

Źródło: freeimages
Dziś kolejny letni temat: woda. W czasie upałów jesteśmy jej spragnieni, wypijamy całe litry – i bardzo dobrze :-) Niedobrze za to, jeśli przesadzamy z innymi napojami dla ochłody – pełnymi cukru, sztucznych słodzików i konserwantów. Ale nie o tym chciałam dziś pisać. Korzystając z tego, że w czasie upałów woda to miły dla wszystkich temat, zachęcę Cię do picia tej wody przez cały rok.

O korzystnych skutkach porannej szklanki wody na pewno wielokrotnie już słyszałaś i czytałaś.  Narodem, który szczególnie wierzy w zbawienne skutki pcia wody, są Japończycy, nic więc dziwnego, że to właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni potraktowano temat bardzo poważnie i naukowo. Japończycy przeprowadzili badania, które potwierdziły i skonkretyzowały działanie na ludzki organizm wody wypijanej z rana na pusty żołądek. Opracowano skuteczne kuracje wodne,

wtorek, 5 sierpnia 2014

Polacy nadmiernie namawiają innych do jedzenia! Jak przetrwać grillówkę?

Źródło: freeimages
Jesteśmy mniej więcej w połowie lata, przed nami jeszcze sporo grillówek i różnych garden parties. A na nich, poza przemiłą atmosferą, mnóstwo zagrożeń.  Można nawet powiedzieć, że im atmosfera milsza, tym zagrożenia silniejsze. No bo poza pokusami płynącymi z półmisków, talerzy i grillowych tacek, musimy jeszcze walczyć z przemożną, nie dającą się łatwo pominąć szczodrością gospodarzy i wielkoduszną troską współbiesiadników o rozkosze naszego podniebienia. I co zrobić?

piątek, 1 sierpnia 2014

Możesz posłodzić sobie korą drzewa. Nie żartuję!

Kora brzozy, źródło: freeimages
Dziś dalszy ciąg przeglądu różnych słodzideł. Dojdziemy też do konkluzji, bez obaw :-)

Co jeszcze możemy sobie kupić do słodzenia?

Ksylitol, znany też jako cukier brzozowy (jest uzyskiwany głównie z soku z pnia brzozy) albo cukrol, jest słodkim związkiem organicznym zaliczanym do alkoholi. Entuzjastów od razu ostudzę w zapale: to tylko klasyfikacja chemiczna, ksylitol i inne roślinne poliole nie zapewniają żadnych rozrywkowych efektów. Krystaliczny ksylitol

wtorek, 29 lipca 2014

Tak słodko, że aż gorzko, czyli: CZYM POSŁODZIĆ?

źródło: Freeimages
Sporo ostatnio było o słodyczach, ale jak mówią, słodkości nigdy dość :-)

Pociągnę więc temat, proponując Ci, nieco filozoficznie, rozważenie zagadnienia: od czego słodycze są słodkie? A mówiąc inaczej: czym słodzić? 

Wybór mamy ogromny.

Zacznijmy od zwykłego białego cukru. Pamiętasz może słynny przedwojenny slogan reklamowy „Cukier krzepi”? Jest już nieaktualny. Nawet autorstwo samego Melchiora Wańkowicza nie uchroniło go przed detronizacją. Teraz, popadając nieco w skrajność,  mówi się, że cukier to biała śmierć – jedna z trzech, pozostałe to sól i biała mąka. 

sobota, 26 lipca 2014

Słodycze przed snem pomogą Ci schudnąć? Herezja? Niekoniecznie...

Jesteś zdziwiona? Wcale się nie dziwię :-). Dziś napiszę o czymś na pierwszy rzut oka obrazoburczym (przynajmniej na portalu dla dbających o figurę). Będę Cię namawiać do jedzenia smakołyków jak najpóźniej wieczorem. I nie chodzi tu o łodygę selera naciowego z odtłuszczonym dipem czy o kawałek melona, mówię o kawałku tortu, porcji lodów (nawet z polewą) czy kawałku pizzy. 



wtorek, 22 lipca 2014

Jedzenie, mój najlepszy (podstępny) przyjaciel...


Ostatnio na tym blogu „niechcący” znów się pojawił temat stresu i jego zajadania. Temat ciągle aktualny i ciągle obecny, nie uwolnimy się od niego tak łatwo – powraca jak natrętna mucha. Poświęcę mu więc jeszcze kilka słów. Nie, nie samemu  stresowi, ale temu, co wyrabia z naszym odchudzaniem.

O tym, że nadmiar stresu jest ogromnym dyskomfortem wiemy przede wszystkim z własnego doświadczenia. A gdyby ktoś miał na ten temat jakieś wątpliwości, może sięgnąć do jednego z dziesiątków tysięcy mądrych opracowań o stresie. Nie zamierzam tu dokładać swojej cegiełki – skupię się na tym, jak nie dać się ponieść sztuczkom tego antagonisty zgrabnej sylwetki.

sobota, 19 lipca 2014

Odchudzanie spędza Ci sen z powiek? Błąd!


Chciałoby się powiedzieć: błąd dietetyczny, ale przecież sen nie ma kalorii… :-)

Ma jednak inne „właściwości”, które wpływają na figurę. Przede wszystkim jego brak albo niedostatek zdecydowanie szkodzą odchudzaniu. Niedorzeczne? Przecież podczas snu tylko się wylegujemy, żadnej aktywności, a nasz metabolizm znacznie zwalnia. Gdzie logika? No tak, ale kiedyś z tego snu się budzimy i trzeba wstać, a to, jak funkcjonujemy „na jawie”, bezpośrednio zależy od snu! Poza tym, kiedy my śpimy, nasze organy wykonują ciężką pracę, produkując hormony, aby zapewnić nam dobre, harmonijne funkcjonowanie. Jeśli im będziemy w tym przeszkadzać – nici z równowagi po przebudzeniu.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Jak się odchudzać i nie wściekać jednocześnie? Czy to możliwe?

odchudzanie
Dzisiaj będzie o odmawianiu sobie.  Już czuję, jak się cała spinasz, czytając te słowa. I doskonale Cię rozumiem.  To. Jest. Straszne! Zmora wszystkich dietowiczów, powód stresu, wiecznie obecnej frustracji, po prostu makabra! Wszystkiego się odechciewa!

I pomimo że Metoda Równowagi, w której wszystko jest dozwolone,  powstała między innymi właśnie po to, żeby tę zmorę raz na zawsze unicestwić, doskonale zdaję sobie sprawę, że i tu może się zdarzyć problem z odmawianiem sobie. No bo co zrobić, kiedy „sens Twojego życia” stanowi coś, co zdecydowanie nie jest DoWOLI  i nawet „przehandlowanie” z innymi produktami wszystkich zalecanych 4 czy 5 porcji ZE i MCN nie załatwia sprawy? Czujesz, że jednak powinnaś sobie odmawiać… a to dla Ciebie męka. Dobrą wiadomością jest to, że tak może być tylko na początku, potem praca na spotkaniach Grupy Motywacyjnej procentuje o wiele większym spokojem, ale jednak problem jest. Dzisiejszy temat przyda się zatem i w Metodzie Równowagi.  Nie, nie chcę Cię straszyć, chcę Ci pomóc to okiełznać.

sobota, 12 lipca 2014

Pozostań w pistacjowej RÓWNOWADZE


Pamiętasz taką reklamę białych cukiereczków, w której są zachwalane, że każdy ma tylko 2 kalorie? O orzeszkach pistacjowych można zrobić podobną – każdy ma tylko 10 kalorii, a lista jego „zasług” jest o wiele dłuższa niż odświeżające oddech działanie miętowych drażetek. Popularne pistacje to obok nerkowców „najchudsze” znane orzechy, co oczywiście czyni je niezwykle atrakcyjnymi dla osób dbających o sylwetkę. Te pyszne orzeszki, które lubią chyba wszyscy, są kopalnią cennych składników.

wtorek, 8 lipca 2014

Dlaczego chcesz być gruba??? Nie chcesz? A może „konkurencyjne zobowiązania” powodują, że tak naprawdę chcesz... - część 2

Kontynuuję dziś „krótkie opowieści z zaskakującą puentą”, czyli historie osób, które dopiero wizualizując sobie własne życie w postaci „slim”, odnalazły przyczyny niepowodzeń w odchudzaniu. Nie odnalazłaś siebie w przedstawionych w sobotę postaciach? Poczytaj dalej…:-)

•    Przynajmniej wiem, dlaczego mi się nie udaje. Ewa jest okrągłą kobietą od zawsze. Kobietą, która wręcz desperacko poszukuje miłości, życiowego partnera, dobrego związku. Stara się wyjeżdżać, często bywać w towarzystwie, korzysta także z portali randkowych. Jak dotąd bezskutecznie. Za ten stan rzeczy obwinia swoje nadmiarowe kilogramy. Postanowiła więc schudnąć. Podejmuje kolejne próby i… nic. Chyba nawet znowu przytyła. Kiedy wspólnie z wykwalifikowanym trenerem przyjrzała się temu trochę uważniej, dostrzegła, jakaż to zapora nie do przebycia jej przeszkadza. Wyobraziła sobie siebie szczupłą, zgrabną, atrakcyjną i … nadal bez partnera. „Co zrobię, jeśli się dowiem, że po prostu jestem mało interesująca, kiedy okaże się, że to nie moja tusza sprawia, że nie mogę znaleźć partnera? Okaże się, że jestem w ogóle do niczego, teraz przynajmniej mogę się schować za swoją puszystością”. I bezkarnie pocieszać w swojej samotności tortami czekoladowymi...

sobota, 5 lipca 2014

Dlaczego chcesz być gruba??? Nie chcesz? A może „konkurencyjne zobowiązania” powodują, że tak naprawdę chcesz... - część 1.


Zdarzają się takie sytuacje, w których, pomimo że mamy i profesjonalne wsparcie i ,naprawdę sensowny (potencjalnie skuteczny) plan działania, nie udaje się schudnąć. Bywa też tak, że  wkraczamy na tę „właściwą” ścieżkę, odnotowujemy pierwsze niewątpliwe sukcesy i nagle, bez żadnej racjonalnej przyczyny, wszystko się rozjeżdża. Dlaczego tak się dzieje? Co stoi za tymi tajemniczymi zdarzeniami? Hmmm… specjaliści od naszych głów, czy mówiąc bardziej elegancko, od działających w nas mechanizmów motywacyjnych chyba znaleźli odpowiedź na to pytanie. Tą tajemniczą przyczyną niepowodzeń w odchudzaniu są tzw. "konkurencyjne zobowiązania", jakie mamy wobec samych siebie. Brzmi tajemniczo, nieco wydumanie? Ale to rzeczywistość. To są zobowiązania bardzo głęboko ukryte i właściwie trudno je samodzielnie rozpoznać. Ale można spróbować, powiem Ci jak. 

wtorek, 1 lipca 2014

Boisz się zważyć? Nie chcesz wiedzieć, ile ważysz? Może masz rację.... Po co, czy i ewentualnie jak często się ważyć podczas odchudzania???

Ważenie się to dla puszystego żadna przyjemność. Prawdę mówiąc, unikamy tego, jak możemy. Pamiętam, że sama, w moim „grubszym” okresie, pytana przy różnych okazjach o wagę ciała*, najczęściej odpowiadałam, że nie wiem. I czasami rzeczywiście nie wiedziałam. Po co mi jeszcze jeden koszmar? Dopóki nie wiem, problem nie jest aż taki wielki. Mam potwierdzać podejrzenia, że jest źle, a może nawet coraz gorzej?!  Taka niewiedza to także cudowny sposób unikania odpowiedzialności za siebie. Znasz to zjawisko? Kiedy już jednak z jakichś powodów (często „pod przymusem”) dokonamy operacji zważenia się, następuje panika: Ojej! Nie wiedziałam, że jest aż tak źle! Wtedy zazwyczaj podejmujemy spontaniczną decyzję o natychmiastowej głodówce, po której „założymy sobie kaganiec” najbardziej restrykcyjnej diety, na jaką nas stać! I wytrzymamy na niej w zawziętości (albo nie). No i wiesz, co nastąpi: błędne koło dieta → jo-jo → dieta → itd. bez końca… Lepiej się było nie ważyć? 

sobota, 28 czerwca 2014

Powitaj lato pysznymi lodami (od których nie utyjesz :-) – odc.2

A oto zapowiedziane w ubiegłym tygodniu kolejne mrożone rarytasy.

Mrożone batony
Składniki:
dowolne bakalie, suszone owoce, granola, płatki owsiane, kawałki czekolady
Ale uwaga: dodatek granoli czy jasnej czekolady powoduje, że danie zmyka nam w stronę MałegoCoNIECO. Trzymanie się naturalnych składników (orzechy suszone owoce, czyste płatki) zatrzyma nas w strefie ZdroweEXTRA :-)
500 ml jogurtu naturalnego do 2%
Do smaku wybieraj: syrop klonowy, syrop waniliowy, starta skórka cytryny, cynamon, ewentualnie ksylitol albo stewia, albo inne łakocie według uznania.
folia aluminiowa albo spożywcza
Przygotowanie:
Składniki wymieszaj. Całość wyłóż na folię. Dobrze, jeśli uda Ci się zachować kształt kwadratowy lub prostokątny. przykryj od góry również folią i zamrażaj kilka godzin. 
Wyjmij zamrożone "ciasto", poczekaj 5 minut i krój na prostokąty, aby uzyskać batoniki.
Powinno wyjść około 6 batonów. Na zdjęciu jest wersja z granolą, zatem 1 baton to 1/2 porcji MCN